Ratuj mnie, Boże, woda sięga mi już do gardła
Tonę w błocie, które nie ma dna
Fale zalewają mnie z każdej strony
Głęboka woda chce mnie wciągnąć
Wołałem długo w ciemności
Aż głos mi wysiadł
Oczy mam zamglone od szukania Ciebie
Ci, co mnie nienawidzą bez winy, otaczają mnie
Są silni — ale ja wołam dalej
Wołałem i wołałem — i wciąż tu jestem
Boże, Ty wiesz o każdym moim grzechu
Znasz wszystkie moje upadki
Nie pozwól, żebym zawiódł tych, co na Ciebie czekają
Nie pozwól, żebym przyniósł im wstyd
Przez Ciebie noszę hańbę tych, którzy Ciebie nienawidzą
Ich obelgi spadły na mnie jak ciężar
Jestem w głębokiej wodzie
Potrzebuję pomocy — Boże, pomóż mi
Nie odwracaj się ode mnie w tej godzinie
Nie patrz w inną stronę
Jestem zmęczony, ale wciąż tu jestem
Błoto mnie nie pokonało
Woda mnie nie zatopiła
Wciąż tu jestem i wołam dalej
Wciąż tu jestem — i nie ustępuję
Odpowiedz mi, Boże, w dobroci swojej miłości
Zgładź moją hańbę wielkim miłosierdziem
Nie zostawiaj mnie w tym błocie
Odpowiedz szybko, bo czas ucieka
Przyjdź blisko przyjdź blisko odkup mnie
Przyjdź blisko
Pan słyszy ubogich
Nie odchodzi od tych, co nie mają już siły
Nie odwrócił się plecami
Usłyszał wołanie w ciemności — naprawdę usłyszał
A ja wciąż tu jestem
Wciąż tu jestem, choć błoto chciało mnie pochłonąć
Wciąż tu jestem, choć woda chciała mnie zatopić
Wciąż tu jestem — i wołam dalej
Błoto mnie nie pokonało
Woda mnie nie zatopiła
Wciąż tu jestem i wołam dalej
Wciąż tu jestem — i nie ustępuję
Wciąż tu jestem
Wciąż wołam
To wystarczy
Wciąż tu jestem
Alex · Quellenbeziehungen